﻿<title_newspaper="Przekrój"> 
<title_article="Obłok Magellana cz. 1.">
<author_1="Stanisław Lem">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1953">
<month="12">
<date="1953-12-20">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Przez długą chwilę milczeliśmy. Wiatr stawał się silniejszy, jego żywiczny zapach wzmagał chłód, bijący od potoku, który rozpryskiwał się pod naszymi stopami. Na drugim brzegu, w zakolu prądu stały majestatyczne, posępne świerki kanadyjskie. Ich podobne do barów niedźwiedzich korzenie wiły się i znikały w szczelinach skały. Chciałem spytać, czy to jest już złudzenie — przez cały czas usiłowałem odkryć miejsce, w którym rzeczywisty park przechodzi w panoramę wideoplastyczną — lecz nie mogłem dostrzec najmniejszych śladów przejścia. Złudzenie było zupełne.
— Doktorze powiedział niegłośno Yrjöla — nie wiem, czy słyszałeś, że jestem jednym z konstruktorów Gei? Proszę cię, nie myśl o niej jako o zespole dobrze zaprojektowanych maszyn. Pomyśl: wykreślając jej przyszłe kształty, przewidując użyteczność wszystkich jej urządzeń, nie planowaliśmy przecież tego, co jest jedynie ważne, tego że Gea będzie, oprócz naszych ciał, jedyną cząstką Ziemi, jaką zabieramy...
Musiałem natężyć słuch, tak cicho mówił Yrjöla. Woda potoku kotłowała się i kipiała pod nami.
To nie jest zwykły okręt. Wzrok twój będzie napotykał jego ściany w pierwszej chwili przebudzenia, w chorobie, w odpoczynku i pracy — dzień za dniem, noc za nocą — przez lata całe. To będzie nie okręt twój, ale kraj, doktorze. Twoja ojczyzna. Pomilczał.
— Nie ma jeszcze piętnastu minut, ale to wszystko. Słuchaj, to ty zwyciężyłeś w maratonie 3117 roku?
— Cóż to ma...
— Ma. Zwyciężyłeś wszystkich, prawda?
— Tak.
— Więc daj rękę.
Podałem mu dłoń; pociągnął mnie w tył. Głaz, na którym siedzieliśmy, dotykał tu następnego; spoglądając wzwyż, widziałem ogromne usypisko piargów, aż po szczyt rozłożystego zbocza. Yrjöla przybliżył moją rękę do następnego głazu. Spodziewałem się jego chropawej, zimnej powierzchni. Jednakże palce przeszły przez kamień, jak przez powietrze, i zatrzymały się na płaskim metalu. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 

 
